Top 10 ulubionych zajęć Bianki

Chyba nie ma rodzica, który z wytęsknieniem nie wypatrywałby na horyzoncie wiosny, słońca….i możliwości wyjścia z własnym dzieckiem na rower, spacer czy plac zabaw. Organizowanie czasu wolnego podczas ciepłych miesięcy jest znacznie prostsze. W zasadzie z każdego wyjścia na podwórko można uczynić prawdziwą wyprawę. Jesienią i zimą jest to już nieco trudniejsze. Poniżej znajduje się dziesięć zabaw, w które najczęściej bawimy się w domu, po powrocie z przedszkola. Nie są to zabawy z pewnością Wam obce, jednak lista ta ma być też zbiorem pomysłów na prezenty dla dzieci w wieku 3+. Czasami zastanawiamy się, co kupić dziecku idąc w odwiedziny do kogoś z rodziny lub do koleżanki. Na przykładzie Bianki, mogę powiedzieć, że wszystko to, co znajduje się poniżej, było strzałem w dziesiątkę. Dziś często kupujemy te same rzeczy, zmieniając tylko ich warianty lub wybierając już trudniejsze wersje. Miłej lektury:)

10. Literki

W internecie dostępne są gotowe arkusze do nauki pisania literek. Arkusze te zawierają wykropkowane literki. Zadaniem dziecka jest łączenie tych kropeczek. Oczywiście nie jest to zajęcie, które wciąga Biankę na dłuższy czas. Jednak wychodzę z założenia, że nawet kilka prób poprawnego napisania jednej literki są lepsze niż nic. Dodatkowo możemy wybrać arkusze zawierające obrazki, których nazwy zaczynają się na daną literę. Używamy kart naprzemiennie, czasem z obrazkami po angielsku, innym razem klasycznie po polsku.

9. Klocki

Przez długi okres czasu Bianka bawiła się nieco większymi klockami, z których powstawały pokaźne budowle i wieże. Dziś śladem taty, który jako dziecko uwielbiał klocki Lego, również po nie sięga. Póki co jeszcze dosyć nieśmiało, ale wraz z tatą potrafi spędzić na zabawie dłuższą chwilę. Małe części klocków zmuszają dzieci do nauki koordynacji ruchowej, ćwiczą wzrok i cierpliwość. Dodatkowo chcąc, by z kilku niepozornych klocków powstało coś interesującego mimowolnie dziecko musi zacząć myśleć wielowymiarowo, rozwija się wtedy wyobraźnia przestrzenna i myślenie logiczne. Zatem poza tym, że po takiej zabawie klocki znajduję jeszcze przez długi czas w najmniej odpowiednich miejscach, to warto, bo korzyści płynących  z Lego jest wiele.

8. Domek dla lalek

To jedna z tych zabawek, która mobilizuje Biankę do samodzielnego spędzania czasu. Zaszywa się wtedy w swoim pokoju, z którego po chwili zaczynają dobiegać odgłosy dialogu, prowadzonego przez naszą córcię. To dobry sposób na podpatrzenie własnego dziecka, w jaki sposób wciela się w poszczególne postaci w domku. Jakich słów używa lalkowa mama do swojej córki lub w jaki sposób komunikuje się brat z siostrą. Pozwala to na wyciągnięcie pewnych wniosków. Słysząc podobne teksty wypowiadane przez siebie w ustach małego dziecka przypominam sobie wtedy, że przykład bierze się właśnie od nas – rodziców, jak i najbliższych, z którymi obcuje dziecko.

7. Lale i zabawa w dom lub przedszkole

Poza podobnymi korzyściami, o których pisałam wyżej, doceniam zaangażowanie Bianki w zabawę. Widzę, z jakim przejęciem naśladuje panie z przedszkola. Zatem lalki to towar deficytowy, zawsze! Mimo, że ma ich już wiele, to podobno wciąż jest ich za mało;)

6. Puzzle

Jestem pewna, że plusów układania puzzli nie trzeba wymieniać. Wystarczy informacja, że podczas tej zabawy pobudzamy do pracy obie półkule jednocześnie. Puzzle to także sposobność do wyciszenia i uspokojenia, nie tylko dziecka, ale i rodziców;) Na rynku dostępnych jest wiele możliwości. Puzzle mają różne kształty, wielkość, grubość, strukturę. Z pewnością każdy znajdzie coś, co przypadnie do gustu najmłodszym.

5. Memo

Z pewnością doskonale znana wszystkim gra na odszukiwanie dwóch takich samych kart. W tej zabawie świetnie widać postępy dziecka. Początkowo wybieraliśmy memo składające się z mniejszej liczby kart, jednak teraz Bianka domaga się coraz trudniejszych wersji. Uważam, że jest to świetna forma spędzania wolnego czasu, szczególnie, że możemy bawić się wszyscy razem i bez względu na wiek sprawia nam to tyle samo radości i śmiechu.

4. Przeciwieństwa

Na rynku dostępnych jest wiele opcji tej gry. My posiadamy tę z Trefla, która obecnie w zupełności wystarcza. Zabawa polega na dopasowywaniu obrazków wskazujących przeciwieństwa – deszcz i słońce, szklanka pełna i pusta, dzień i noc czy zima i lato. Przeciwieństwa zaliczane są do gier edukacyjnych i pamięciowych. Dzięki niej poszerzamy wyobraźnię i postrzeganie świata naszego dziecka. Według mnie, to typowa nauka przez zabawę. Rodzic docenia, że dziecko nie marnuje czasu, a dziecko nie ma poczucia przymuszania do nauki;) I wszyscy zadowoleni!

3. Kredki, kredy, mazaki, farby – czyli wszystko czym można malować

Oczywiście najfajniejsza zabawa jest wtedy, gdy większa część ciała dziecka, jak i okoliczne meble są poplamione farbami. Ale nie ukrywajmy, dla nas jest to uciążliwe, dla dziecka natomiast to fantastyczna zabawa. Wracając do edukacyjnych czy psychologicznych aspektów, to nie bez przyczyny malowanie wykorzystywane jest w różnego rodzaju terapiach. Rysowanie, malowanie, uspokaja i daje upust emocjom.

2. Piasek kinetyczny

Odrobina lata zimą. Bianka uwielbia bawić się w piaskownicy, niestety możliwe jest to zaledwie kilka miesięcy w roku. Piasek kinetyczny to świetna alternatywa. Rozkładamy wtedy na stole mnóstwo zabawek, łyżeczek, kubeczków i wszelkich innych przedmiotów, które można wykorzystać i bawimy się do woli. To jedno z tych zajęć, które pochłania Biankę na dłuższą chwilę. Ja, jeśli nie bawię się wraz z nią, mogę ze spokojem zrobić w tym czasie coś innego. Czasem udaje się nawet poczytać książkę lub gazetę;) Odpukać w niemalowane, by nie zapeszyć;) Oby szał na piasek trwał jak najdłużej.

1. Ciastoliny, plasteliny i inne masy

Kolejna rewelacja, która towarzyszy nam już od dłuższego czasu. Chyba nic nie cieszy Biankę bardziej, niż prezent w postaci nowej plasteliny, ciastoliny i innych mas, z których można tworzyć cuda. Dla nas rodziców, dobrą wiadomością jest to, że ciastolina, która ląduje na dywanie jest prosta do sprzątnięcia. Wiem, co mówię;) Podczas trzecich urodzin Bianki, cały dywan w salonie był oblepiony plasteliną (głównie Play-Doh). Z wdeptaną plasteliną skutecznie poradził sobie odkurzacz. Owszem, odkurzanie trwało znacznie więcej czasu niż zazwyczaj, ale liczy się efekt;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s