Jesteśmy w Teamie Visolvit!

Ufff, sezon chorób uważam za zakończony! Muszę przyznać, że poszło nam całkiem nieźle. Spodziewałam się, że pierwszy rok Bianki w przedszkolu będzie pasmem jej nieobecności z powodu infekcji, przeziębień, kataru itp., bo w końcu wiele osób mówi, że każde dziecko musi się wychorować, by potem było już dobrze. Mam nadzieję, że nie piszę tych słów … Czytaj Dalej Jesteśmy w Teamie Visolvit!

Podróże małe i duże

Chyba każdy rodzic zgodzi się ze stwierdzeniem, że odkąd na świecie pojawia się dziecko żadna podróż nie wygląda już tak jak wcześniej. Szczęściarzami Ci, których dzieci zasypiają w aucie wraz przekręcaniem kluczyka w stacyjce. Niestety nie każdy ma tak dobrze, w tym my;) Odkąd pamiętam Bianka nie lubiła spać w aucie, w zasadzie pisząc ten … Czytaj Dalej Podróże małe i duże

Top 10 ulubionych zajęć Bianki

Chyba nie ma rodzica, który z wytęsknieniem nie wypatrywałby na horyzoncie wiosny, słońca....i możliwości wyjścia z własnym dzieckiem na rower, spacer czy plac zabaw. Organizowanie czasu wolnego podczas ciepłych miesięcy jest znacznie prostsze. W zasadzie z każdego wyjścia na podwórko można uczynić prawdziwą wyprawę. Jesienią i zimą jest to już nieco trudniejsze. Poniżej znajduje się … Czytaj Dalej Top 10 ulubionych zajęć Bianki

Nie taki diabeł straszny…-Bianka poszła do przedszkola!

Te osoby, które śledzą mojego bloga, czy konto na instagramie (marietta_matejanowak – bezpośrednie przekierowanie znajduje się na dole strony głównej) z pewnością wiedzą, że to jest mój czas. Jesień, bo o niej mowa, to okres, podczas którego dostaję jakiś nadzwyczajnych sił witalnych, które mobilizują mnie do nowych działań. Zdaję sobie sprawę, że większość społeczeństwa o … Czytaj Dalej Nie taki diabeł straszny…-Bianka poszła do przedszkola!

Posprzątaj swoją kuchnię

- Posprzątaj proszę swoją kuchnię, spójrz jaki jest tam bałagan. Po ogromnym westchnieniu moja córka odpowiada: - Nie dam rady… - Dlaczego? – pytam. - Bo sprzątanie jest bardzo trudne. Na nic zdały się tłumaczenia i przemowa motywacyjna, że zawsze warto próbować, nawet jeśli sytuacja wydaje się beznadziejna. Kuchnia została nieposprzątana, moje słowa na nic … Czytaj Dalej Posprzątaj swoją kuchnię

Co się zmieniło…

Zmieniło się wiele. Przede wszystkim każdego dnia widzę jak szybko rośnie moje dziecko, jak robi się charakterne i pokazuje różki. Każdego dnia dziękuję za to, że ją mam, choć kilka razy na dobę trenuje moją cierpliwość do granic możliwości. To chyba ten moment, kiedy dziecko stara się wyznaczać granice dla otoczenia, sama sprawdza też na … Czytaj Dalej Co się zmieniło…

Na myśl o przedszkolu mam gęsią skórkę…

Zapach perfum mamy czułam jeszcze długo. Praktycznie przez cały dzień wyczuwałam tę specyficzną, słodką woń, którą skropione były wszystkie ubrania mamy. W przedszkolu zawsze byłam druga, pierwszy był chłopczyk, który teraz jest całkiem dużym mężczyzną. Witał mnie zawsze tym samym tekstem, którego przytoczyć nie potrafię, ale jego słowa sprawiały, że mój płacz się nasilał. Dlaczego … Czytaj Dalej Na myśl o przedszkolu mam gęsią skórkę…

Roczek Bianki! Kiedy to zleciało?

To były bardzo piękne, ale i intensywne 12 miesięcy. Na świecie pojawił się mały człowiek całkowicie zależny ode mnie i męża. To szalenie odpowiedzialna funkcja. Czas leci tak szybko, że nie potrafię przypomnieć sobie już wielu rzeczy z samego początku. Dlatego cieszę się, że mam bloga, a w nim tyle wspomnień:) Dziecko rozwija się w … Czytaj Dalej Roczek Bianki! Kiedy to zleciało?

Ósmy i dziewiąty miesiąc życia Bianki

Za oknem pada deszcz, nareszcie! Lubię słońce, piasek, wodę...ale równie mocno lubię pochmurne niebo i solidną ulewę. Za nami kolejne miesiące z Bianeczką u boku...a raczej na rękach, bo ostatnio rzadko z nich schodzi;) Jej mały paluszek wskazuje tylko drogę, gdzie trzeba ją zanieść, a nam nie pozostaje nic innego jak wykonać rozkaz. Pamiętacie, jak … Czytaj Dalej Ósmy i dziewiąty miesiąc życia Bianki

Jezioro, słońce, las – Bianka na wakacjach

Pierwsze wakacje dziecka to organizacyjny wyczyn dla rodziców, a gdy ma się dodatkowo psa, to poziom trudności drastycznie wrasta;) Podróż, mimo, że nie trwała bardzo długo (ponad 3h) przebiegła świetnie. Nie ukrywam, że trochę się obawiałam, bo Bianka odkąd samodzielnie siedzi, nie chce już leżeć. Zwłaszcza, że leżąc nie widzi Fada, w zasadzie to w … Czytaj Dalej Jezioro, słońce, las – Bianka na wakacjach