Kosmetyczka mamy, czyli moi kosmetyczni faworyci

  Witajcie:) Od jakiegos czasu zauważyłam, że w mediach społecznościowych jest fajny trend, do którego postanowiłam się przyłączyć. Pokazywanie kosmetyków, których używamy na co dzień, może kogoś zainspirować, podsunąć pomysł lub pomóc dokonać kosmetycznego wyboru. Jeśli chodzi o mnie, to oczywiście nie jestem żadnym ekspertem w branży beauty, jednak mam swoje typy kosmetyków, do których … Czytaj Dalej Kosmetyczka mamy, czyli moi kosmetyczni faworyci

Posłuchaj!

Czasami, a prawdę mówiąc, coraz częściej zastanawiam się, czy aby na pewno żyję w tych czasach, co powinnam. Jestem pewna, że część z Was ma podobnie. Być może drażnią nas inne rzeczy, a może mamy ze sobą wiele wspólnego? Mając dziecko z przerażeniem patrzę na to w jakim kierunku zmierzamy, my – ludzie. Niby uczestniczę … Czytaj Dalej Posłuchaj!

Wychować i nie zwariować

Powiem przewrotnie, że moje pedagogiczne wykształcenie nie dość, że kompletnie nie sprawdza się w wychowywaniu dziecka, to wielokrotnie wprowadza chaos w szeregach armii, która ruszyła z misją wyprowadzenia dziecka na ludzi. Dlaczego? A to dlatego, że teorii wychowawczych jest wiele. Pochodzą z różnych ram czasowych, wiele popartych jest badaniami, wiele nie. Ucząc się ich wszystkich … Czytaj Dalej Wychować i nie zwariować

Nie taki diabeł straszny…-Bianka poszła do przedszkola!

Te osoby, które śledzą mojego bloga, czy konto na instagramie (marietta_matejanowak – bezpośrednie przekierowanie znajduje się na dole strony głównej) z pewnością wiedzą, że to jest mój czas. Jesień, bo o niej mowa, to okres, podczas którego dostaję jakiś nadzwyczajnych sił witalnych, które mobilizują mnie do nowych działań. Zdaję sobie sprawę, że większość społeczeństwa o … Czytaj Dalej Nie taki diabeł straszny…-Bianka poszła do przedszkola!

Co mi w sercu gra…czyli o dziennikarstwie, które kocham i nienawidzę jednocześnie:)

Zaczyna zapadać zmrok, czekam na tramwaj. Widzę go już w oddali. Lubię tramwaje. Niby jedna linia tramwajowa, ale jakie ułatwienie. Jeszcze nie tak dawno mieszkałam tuż przy niej, codziennie o piątej rano słyszałam ten specyficzny dźwięk zamykanych drzwi i ruszania. Jestem szczęśliwa, wracam z zajęć teatralnych podczas których pierwszy raz otwarcie powiedziałam o swoich planach. … Czytaj Dalej Co mi w sercu gra…czyli o dziennikarstwie, które kocham i nienawidzę jednocześnie:)

Popełniaj błędy, to też wymaga odwagi

Bardzo trudno jest jednoznacznie określić czego się w życiu pragnie. Trudno jest stwierdzić, że czegoś się na pewno chce i być pewnym, że jest to dla nas najlepsze. Naturalne jest to, że błądzimy i nie jest wstydem, by po zakotwiczeniu przy kolejnym porcie, ponownie postawić żagle i wrócić do poprzedniego punktu, a już tym bardziej … Czytaj Dalej Popełniaj błędy, to też wymaga odwagi

Wory pod oczami – czyli zmęczenie bez zmian;)

W zasadzie przyzwyczaiłam się już od napuchniętych oczu i worów pod oczami. Odkąd zostałam mamą po prostu dbam o systematyczne nakładanie maseczek ratunkowych dla zmęczonej skóry. Czy działają, nie wiem, chcę wierzyć, że tak;) Zmęczenie oczywiście największe jest na początku i nie wierzę tym, którzy mówią, że zmęczenia nie odczuwają. Oczywiście wystarczy jeden uśmiech dziecka, … Czytaj Dalej Wory pod oczami – czyli zmęczenie bez zmian;)

Na myśl o przedszkolu mam gęsią skórkę…

Zapach perfum mamy czułam jeszcze długo. Praktycznie przez cały dzień wyczuwałam tę specyficzną, słodką woń, którą skropione były wszystkie ubrania mamy. W przedszkolu zawsze byłam druga, pierwszy był chłopczyk, który teraz jest całkiem dużym mężczyzną. Witał mnie zawsze tym samym tekstem, którego przytoczyć nie potrafię, ale jego słowa sprawiały, że mój płacz się nasilał. Dlaczego … Czytaj Dalej Na myśl o przedszkolu mam gęsią skórkę…

Życie na własnych zasadach

A gdybyś tak usiadła na chwilę, zamknęła oczy i wzięła głęboki wdech, by po chwili wypuścić powietrze ustami? Masz na ten mały eksperyment chwilę czasu? Po prostu oddychaj – spokojnie – głęboki wdech i spokojny wydech. Nie otwieraj oczu, staraj się skupić tylko na prostej czynności wpuszczaniu do swojego ciała tlenu. Co wtedy czujesz? Jak … Czytaj Dalej Życie na własnych zasadach

Celebrowana jesień

Chyba nie spotkałam jak dotąd osoby, która nie wybałuszyłaby oczu na moją miłość do deszczu i szarugi za oknem. Zawsze, gdy robi się chłodno, a słońce chowa za chmurami, słyszę narzekania ludzi i obrzydzenie na myśl o zbliżającej się zimie. Ze mną jest natomiast inaczej. Bardzo lubię, gdy w lecie widać na horyzoncie kłębiące się … Czytaj Dalej Celebrowana jesień