Na myśl o przedszkolu mam gęsią skórkę…

Zapach perfum mamy czułam jeszcze długo. Praktycznie przez cały dzień wyczuwałam tę specyficzną, słodką woń, którą skropione były wszystkie ubrania mamy. W przedszkolu zawsze byłam druga, pierwszy był chłopczyk, który teraz jest całkiem dużym mężczyzną. Witał mnie zawsze tym samym tekstem, którego przytoczyć nie potrafię, ale jego słowa sprawiały, że mój płacz się nasilał. Dlaczego … Czytaj Dalej Na myśl o przedszkolu mam gęsią skórkę…